Rewolucja informacyjna według Jonschera
Chociaż na początku tekstu Jonscher myli ludzki mózg z komputerem i chociaż jest skłonny przypisywać chipom cechy istot żywych, bardziej niż rewolucja komputerowa interesuje go ”wybuch ludzkiej wiedzy”, którego podwaliny stworzyło jego zdaniem Oświecenie, a którego symbolem miały być wieże World Trade Center. Zdaniem autora to dzięki rewolucji przemysłowej coraz większa część społeczeństwa mogła odejść od pracy fizycznej i zająć się umysłową. Tak, jak maszyny niegyś spotęgowały naszą siłę fizyczną, tak komputery potęgują możliwości ludzkiego umysłu. Siła mięśni odtąd będzie już zawsze określana jako ‘prymitywna’, szczególnie w porównaniu z nowoczesną i wyzwalającą ‘informacją’. Jako przykład firmy, której sercem jest praca koncepcyjna pada nazwa ‘Coca-Cola’. W swoim tekście Jonscher sugeruje, że wynalazki są wzorowane na organach ludzkich zmysłów i że postęp technologiczny napędza chęć doskonalenia i rozwoju własnych możliwości.
Wielu prognostyków rozumuje na zasadzie wszystko albo nic – albo cyberprzestrzeń wchłonie i przekształci wszystkie wytwory społeczeństw i kultury, albo zupełnie się nie przyjmie. Mało jest teorii symultanicznego rozwoju, przeplatania się tych sfer i wzajemnej inspiracji. Czy tak jak chce futurolog Alvin Toffler, przeniesiemy wszystkie sfery życia do cyberprzestrzeni? Jonscher sugeruje, że za pomocą komputerów zblizamy się do platońskiego świata Idei. Bo nasza logika i obliczenia są coraz bardziej precyzyjne, bo obraz i dźwięk jest ostrzejszy i czystszy niż kiedykolwiek wcześniej. Dobrze, że autor widzi zagrożenie nadmiaru informacji i niemożności ich przyswojenia przez nasze umysły. Stara się wysłuchać argumentów obu stron.
Dziś zdania “przewiduje się, że w 2010 roku gdzieś w bazie wojskowej odkryjemy…” bardziej bawią niż fascynują. Wież WTC już nie ma, Coca-Cola i jej praktyki dla wielu są synonimem Szatana, a “Odyseja Kosmiczna 2001″ wyświetlana jest w kinie “Iluzjon” obok “Gorączki złota” Charliego Chaplina.
Jonscher pozostawia nas bez odpowiedzi, każe spojrzeć na przemiany związane z komputeryzacją z perspektywy dziejów naszej cywilizacji. Niestety nie pisze, co stamtąd widać.