W temacie Web 2.0 pojawiła się w Sieci niezliczona ilość plotek, ploteczek, anegdot i żartów. Gorzej z konkretnymi definicjami. Większość użytkowników Internetu kojarzy to pojęcie wyłącznie z zaokrąglonymi elementami designu stron internetowych, portalami społecznościowym i Youtube.
A jak jest naprawdę?
Web 2.0 jest koncepcją rozpowszechnioną w 2004 roku przez Tima O’Reilly przy pomocy cyklu konferencji dotyczących rozwoju Internetu i odkrywanych dzięki temu nowych możliwości.
Przed próba scharakteryzowania omawianego pojęcia, warto nadmienić czym Web 2.0 nie jest. Otóż nie stanowi nowego hipertekstowego systemu informacyjnego ani następnej wersji Internetu. Jest raczej rozszerzeniem dotychczasowo dostępnych opcji, powstałym na drodze rozwiązań nie rewolucyjnych, ale ewoluujących.
Pojawienie się Web2.0 poszerzyło pole dla rozwoju kultury Internetu, umożliwiając czynny udział w jej tworzeniu wszystkim użytkownikom Sieci. Dzięki temu Sieć wykształciła własny typ egalitarnego społeczeństwa, w którym każdy może wnieść własną wartość do świata wirtualnego, niezależnie od tego, czy jest studentem w Delhi czy też najemnym pracownikiem na Alasce.
Istnieje kilka typów podziału cech składających się na Web 2.0
Wpierw warto przytoczyć kompilację większości podziałów powszechnie stosowaną przy opisowej charakterystyce pojęcia.
1.Cechy stricte techniczne, takie jak: wykorzystanie mechanizmów umożliwiających dowolnemu użytkownikowi Internetu edytowanie zawartości Sieci; powszechne zastosowanie interfejsów XML, umożliwiających tworzenie kanałów informacyjnych RSS i Atom; wdrażanie nowych technologii, takich jak AJAX czy też Ruby on Rails.
2.Ogólnie pojęte cechy dotyczące udziału społecznego w tworzeniu zawartości Sieci: powszechne nieograniczone generowanie treści; zastosowanie tagów (folksonomia); wykształcanie się społeczności internetowych skupionych wokół konkretnych stron i portali; łatwy dostęp do opinii internautów; wynalazek otwartej licencji (Creative Commons).
3.Cechy wizualne, najczęściej wyróżniane, ale posiadające najmniejszą wagę przy klasyfikacji serwisów internetowych: raczej stonowana kolorystyka, stosowanie gradientów, zaokrągleń i czytelnych czcionek.
Cechy Web2.0 przedstawił również Tim O’Reilly, aczkolwiek dopiero w półtora roku po cyklu konferencji, po serii ognistych dyskusji.
Nie utworzył jednak ścisłej definicji, zamiast tego porównuje on strukturę Sieci w trybie 2.0 do Układu Słonecznego – system jest scentralizowany, pozbawiony silnych bezpośrednich połączeń, opierający się na odniesieniach do wcześniejszych rozwiązań. Tym, co gromadzi całą Sieć jest zbiór praw i ogólnych wyznaczników.
O’Reilly stawia nacisk na koncepcję Sieci jako platformy łączącej przeróżne formy oddziaływania medialnego. Podkreśla znaczenie użytkowników, to oni decydują o formie i zawartości Internetu. Rozrysował swoje twierdzenia w formie przejrzystej mapy myślowej.
Następnie przejdźmy do wyszczególnienia atrybutów ekonomicznych Web 2.0 według Brandona Schauera.
1.Atrybuty podstawowe (Foundation Attributes)– stanowiące bazę modelu ekonomicznego Web 2.0, ale wykształcone w ramach Web 1.0, i same w sobie niewystarczające do zastosowania pojęcia Web 2.0 w odniesieniu do konkretnego serwisu internetowego. Weszły do zastosowania jeszcze przed rokiem 2004, bazując na nich powstały pierwsze platformy blogowe i portal aukcyjny Ebay.
a)User-Contributed Value – duże znaczenie ma wkład w rozbudowę Sieci ponoszony przez jej użytkowników.
b)The Long Tail – zbijanie cen popularnych produktów poprzez zastosowanie Internetu do wzrostu sumy wskaźników sprzedaży produktów mało pożądanych, nie cieszących się dużym zapotrzebowaniem. Mechanizm został scharakteryzowany przez Chrisa Andersona w książce pod identycznym tytułem.
c)Network Effect – wartość danej sieci wzrasta wraz ze wzrostem ilości jej użytkowników.
2.Atrybuty zaawansowane (Experience Attributes) – cechy kolejnego rzędu, w Web 2.0 stanowiące główne narzędzia do generowania informacji, a co za tym idzie – wartości. Wzorcowymi przykładami zastosowania owych atrybutów są serwisy Flickr, Google Maps i Wikipedia.
a)Decentralizacja – nowe rozwiązania wprowadzane są przez użytkowników z ich własnej woli, celem nadrzędnym jest rozwój Sieci a nie interes danej firmy czy korporacji. Nie istnieje żaden środek nadzoru.
b)Kooperacja przy tworzeniu (Co-creation) – użytkownicy współpracują w trakcie kreacji, wartością jednoczącą jest rozwój i postęp.
c)Bieżące wprowadzanie zmian (Remixability) – poszczególne projekty i doświadczenia są na bieżąco modyfikowane i przystosowywane do potrzeb użytkowników, poprzez łączenie możliwości wielu serwisów i organizacji.
d)Systemy emergentne (Emergent Systems) – suma akcji toczących się na najniższych poziomach kształtują formę i wartość danego systemu. Nie tylko użytkownicy czerpią korzyści z systemu, zysk i zmiana są obustronne.
Serwisy wykorzystujące atrybuty zaawansowane dzięki rozmyciu granicy pomiędzy dostawcą, sprzedawcą a konsumentem zapoczątkowały nowe prądy ekonomiczno-kulturalne, skutkujące powstaniem nowych, dotychczas niemożliwych do zrealizowania, idei i rozwiązań.
Opracowanie cech Web2.0 w aspekcie techno-kulturowym według Martina Lindnera.
1.Sieć jako platforma (The Web as a Platform?) – Internet stał się silną platformą gromadzącą wiele typów mediów oraz wprowadzającą innowacje na wielu poziomach – od telefonii, przez telewizję aż po podstawowe wyszukiwanie informacji. Sieć jest metaprzestrzenią niemożliwą do spenetrowania jedynie przy pomocy tradycyjnych przeglądarek. Aplikacje Web 2.0 nie potrzebują już standardowych stron internetowych do przekazywania strumienia informacji, bariera formy pomiędzy zawartością Sieci a użytkownikiem powoli ustępuje, informacja staje się łatwiejsza do uzyskania. Na ta cechę Web 2.0 wskazuje Tim O’Reilly.
2.„Własny kąt” (Point of Presence) – według Kingsleya Idehena strony internetowe początkowo służyły jedynie do przekazywania informacji, nie miały na celu jakiejkolwiek interakcji z użytkownikiem i nie przeznaczały dla niego żadnej przestrzeni w sieci. Z czasem, stopniowo, użytkownicy uzyskiwali większy wpływ na serwisy dzięki powstaniu tzw. „kokpitów”, podstron umożliwiających częściową indywidualizację obszaru Internetu. Aktualnie, w ramach Web2.0 użytkownik stanowi nieusuwalną część większości infrastruktury sieciowej, kształtując ją na własne potrzeby.
3.Bazowanie na małych elementach informacji (Microcontent-based) – Sieć nie jest projektowana jako całość i złożona ze stałych, stabilnych części, ale stała się różnorodna, zbudowana z wielu drobnych i zmiennych elementów informacji. Zawartość została ujęta w dynamiczną, otwartą, zdecentralizowaną i samoorganizującą się strukturę.
4.Metazawartość (Metacontent) – małe elementy informacji zostają zebrane i osadzone przez użytkowników w innym kontekście, tworząc nową informację. Metazawartość może być nazwana zbiorem wszystkich możliwych do wykreowania informacji w ramach już istniejących.
5.Metasieć (Metaweb) – początki sieci semantycznej, stworzone przy pomocy chmur tagów i odsyłaczy. Rozbudowana sieć semantyczna (pozostająca w fazie teorii) jest aktualnie przypisywana koncepcji Web3.0.
Aspekt kulturowy Web2.0 jest szczególnie godny zainteresowania, z uwagi na bezmiar nowo otwartych możliwości komunikacyjnych, zarówno wewnątrz- jak i międzykulturowych.
Każdy może tworzyć sferę wirtualna, a co za tym idzie – kulturę. Czynnik sprawczy został uniezależniony od korporacji, ich funkcję przejęli zwykli użytkownicy, dotychczasowo wyłącznie konsumenci Internetu. Proces ten zauważył i docenił w 2006 roku „The Times”, przyznając tytuł Człowieka Roku każdemu internaucie. Zachwiany został tradycyjny model warstw kulturowych Sieci. Zacierają się granice pomiędzy kulturami techno-merytokratyczną i hakerską a wirtualno-komunitariańską i przedsiębiorczą. Sam Internet stał się tworem o wiele bardziej elastycznym i trudniejszym do zdefiniowania niż w początkach swojego istnienia.
Wolność powszechnego tworzenia Sieci wpłynęła na ogólnodostępność informacji ze wszystkich stron świata, a co za tym idzie, przenikanie się, odseparowanych dotychczas, wzorców. Pomieszanie wartości i przekazów z różnych społeczeństw może kształtować tzw. „trzecią kulturę” według koncepcji Freda Casmira, korzystającą z kodu kulturowego będącego kompilacją istniejących wcześniej.
Odnosząc się do teorii „łuku kulturowego” Jerzego J. Smolicza można przewidywać również inny tor ewolucji kultury sieciowej – wykształcenie się nowego, uniwersalnego kodu, łączącego wszelkie kultury i społeczeństwa. Czysty, nie zakłócony kontekstem przekaz byłby wolny od możliwości błędnej interpretacji, a co za tym idzie – zakłócenia komunikacji międzykulturowej. Byłoby to pierwszym krokiem w kierunku Web3.0 – sieci semantycznej, nieograniczonej, w której człowiek nie jest już dłużej potrzebny, jako że do interpretacji czystego kodu informacyjnego połączonego wiązaniami semantycznymi można wykorzystać komputery i sztuczną inteligencję. Użytkownik jedynie zlecałby wykonanie danych zadań. Jednakże Web3.0 nie można spodziewać się zbyt szybko – nowa Sieć wymaga rewolucji w systemie zapisu, kodowania i odczytu danych. Aktualny Internet jest przestrzenią zbyt chaotyczną, aby AI mogła samodzielnie przeprowadzić kompletny szereg operacji ułatwiających życie codzienne.
W opozycji do zachwytów nad postępem, liczne są też głosy krytyki w kierunku wpływu Web2.0 na kulturę. Można tutaj przytoczyć opinię, jaką wyraża Andrew Keen w swojej książce pt.: „Kult amatora. Jak Internet niszczy kulturę”. Według niego, anonimowość znosi wszelkie poczucie odpowiedzialności za głoszone poglądy, co skutkuje zalewem nieprzemyślanych i często wręcz głupich wypowiedzi. „Miliony żywiołowych małp — z których większość nie jest bardziej twórcza niż nasi biologiczni kuzyni — tworzą nieskończony cyfrowy zbiór miernoty”. Wraz z zatarciem podziału na twórców i odbiorców, jakiekolwiek autorytety straciły swój wpływ, opinie specjalistów giną wśród ogromnych ilości opinii zwykłych użytkowników Sieci. Ponadto, nawet jeśli źródła wiedzy takie jak Wikipedia zostały stworzone przez entuzjastów, błyskawicznie zaczęły być wykorzystywane dla celów komercyjnych i prywatnych, niezgodnie z pierwotnym przeznaczeniem. Co rusz można spotkać się z informacjami o aferach dotyczących edytowania artykułów w Wikipedii i wprowadzania do niej fałszywych lub subiektywnych danych i opinii. Keen nieco jednostronnie patrzy na serwisy typu Youtube, widząc w nich jedynie miejsce do prezentowania amatorskich filmów bez żadnych walorów.
Nie można jednak zapominać o jednoczącej roli Internetu, rozwiniętej w formie Web2.0. Konfrontacja na ogólnodostępnej płaszczyźnie może prowadzić do wzmocnienia poszczególnych tożsamości kulturowych. Internauta otrzymuje możliwość eksperymentowania z tożsamością i głębszego określenia własnej podmiotowości. „Globalna wioska” na etapie Web2.0 przeszła na wyższy poziom niezależności od tradycyjnych wzorców kulturowych .
Krytyka poszczególnych elementów i pojęć związanych ze społeczeństwem internetowym nie jest w stanie zatamować szybko następujących zmian.























