Android

W lipcu 2005 roku jedna z najbardziej znanych firm tzw. branży internetowej, Google Inc, kupiła niewielką kalifornijską firmę Antroid Inc. Tym samym zyskuje możliwość rozwijania projektu platformy z wbudowanym systemem operacyjnym Android opartym na jądrze systemu Linux. I choć z oficjalną prezentacją gotowego produktu zwlekano aż do 28 września 2008r. Google Inc od początku zapowiadała, że jej ambicją jest uzyskanie możliwie dużego udziału w rynku oprogramowania tzw. smartfphone’ów, czyli multimedialnych telefonów komórkowych.

Sama platforma Android przeznaczona do obsługi telefonów komórkowych składa się ze zintegrowanego zestawu oprogramowania: systemu operacyjnego, oprogramowania pośredniego (tzw. middleware, umożliwiającego wymianę informacji między oprogramowaniem, czy też samym sprzętem), interface’u oraz dodatkowych aplikacji.  System Android nie jest jednak środowiskiem zbudowanym zupełnie od początku. Jak już wspomniałem, do jego budowy wykorzystano jądro systemu Linux, zapewniając jednocześnie pełną, a zatem sprzyjającą jego dynamicznemu rozwojowi oraz poszerzaniu funkcjonalności, otwartość nowego systemu. Rozwijanie jej możliwości nie wiąże się zatem z naruszeniem żadnych praw autorskich. W poniższym artykule postaram się pokrótce przedstawić podstawowe funkcje i możliwości systemu z pod znaku zielonego robocika.

Android oferuje możliwość korzystania z 7 pulpitów tworzących szereg niezależnych, a także poddających się niemal dowolniej edycji, przestrzeni roboczych. Każdą z nich można swobodnie organizować: umieścić ikony odnoszące się do dowolnych aplikacji zainstalowanych w telefonie, a także tzw. widżety (ang. widget), czyli okna autonomicznych aplikacji dodanych do przestrzeni roboczej pulpitu, pozwalających na szybki dostęp do podstawowych funkcji, czy też treści udostępnianych przez dane oprogramowanie.

Widok pulpitu w systemie Android (Samsung) Widok pulpitu w systemie Android (HTC)

Przedstawione wyżej zdjęcia pozwalają dostrzec zasadniczą różnicę w budowie poszczególnych (firmowych) adaptacji systemu operacyjnego Android. Ma ona charakter czysto graficzny (różnica w wyglądzie dolnego paska nawigacyjnego oraz górnego paska informującego o uruchomionych aplikacjach, trybie pracy sieci i jej zasięgu, stanie naładowania baterii oraz aktualnej godzinie w domyślnej strefie czasowej). Pasek wyszukiwarki google (zdjęcie po lewej), jak i rozbudowany zegar z prognozą pogody (zdjęcie po prawej), stanowią typowy przykład wspomnianych wcześniej widżetów. W obydwu przypadkach ich wywołanie spowoduje przeniesienie do wyjściowej aplikacji (przeglądarki internetowej wraz z wyszukiwarką google.com, bądź rozbudowanego zegara z dowolną ilością stref czasowych i pogodowych, budzikiem, timerem, stoperem oraz funkcją zegara biurkowego/nocnego (białe cyfry zegara numerycznego na czarnym tle).

System posiada wbudowaną przeglądarkę internetową, dzięki której możemy przeglądać całą zawartość stron internetowych tak, jak w zwykłym komputerze (czyli w taki sposób, w jaki prezentowane są one na jego ekranie). Oferuje także możliwość integracji z dowolnymi kontami e-mail. W każdym jego wydaniu (producenci telefonów mają prawo ingerować w strukturę oprogramowania) odnajdziemy funkcje pozwalające na szybką integrację z kontem gmail, a także przeglądaniem zawartości portali youtube, facebook, tweeter, czy google maps z poziomu zaimplementowanego oprogramowania. Obecnie system operacyjny Android dostępny jest w wersji 2.3, wykorzystywanej także do obsługi tabletów.

Jak już wcześniej zaznaczyłem, opisywany system operacyjny pozwala na dodanie powstających niezależnie od jego dystrybutora aplikacji, a co za tym idzie: swobodnego poszerzenia jego funkcjonalności. Wspomniane aplikacje, zarówno te płatne, jak i bezpłatne,  udostępniane są poprzez portal (a z poziomu telefonu: program) „Market” (film omawiający działanie aplikacji).

Współpraca z systemem operacyjnym MS Windows przebiega bez większych zakłóceń. Spośród wielu cennych aplikacji warto zwrócić uwagę m.in. na aplikacje umożliwiające nie tylko przeglądanie „na odległość” dokumentów w domowym komputerze, lecz także potraktowanie telefonu jako urządzenie sterujące, wraz możliwością uruchamianie wszelkich aplikacji zainstalowanych w komputerze stacjonarnym oraz wykorzystaniu jego mocy obliczeniowej (przykład). Również we współpracy z systemami linuxowymi Android zachowuje pełną funkcjonalność.

Niestety, wykorzystanie wszystkich możliwości zielonego robota we współpracy z systemem Mac OS X nie jest możliwe. Telefon widziany jest przez nas jedynie jako pamięć przenośna (brak m.in: możliwości synchronizacji danych z poziomu aplikacji zainstalowanych w komputerze, możliwości wykorzystania telefonu jako modemu).

Android a inne systemy operacyjne

Na samym końcu pozwolę sobie przytoczyć dane dotyczące tzw. udziału w rynku. Platforma Android powstawała z myślą o odbiorcach telefonów zaawansowanych pod względem technologicznym, a co za tym idzie z relatywnie dużą mocą obliczeniową. Spośród jej podstawowych konkurentów wymienić należy systemy: iOS (Apple), Symbian^3 (Nokia), BlackBerry (RIM), Windows Mobile (Microsoft). W ich wypadku udziały w światowym rynku telefonów komórkowych przedstawiały się następująco (trzeci kwartał 2010r.):

(źródło: wikipedia)

Autor: Michał Przygoński

Dodatkowe linki:

angielskie:

Oficjalna strona produktu: http://www.android.com/

A także: Android (Operating System); Analysis of Android (weak); Understanding Google Android Programming Terminology

polskie:

Polskie Centrum Google Android

AndroidLAB

Forum.android.com.pl

moblogging, czyli jedna z odsłon romansu komórki i internetu.

        Pierwszy Polski serwis moblogowy (założony w 2005 roku i sponsorowany przez Nokię) w chwili obecnej prawie 6 tyś moblogów. Można tu nie tylko publikować zdjęcia, dodawać do nich opisy, czy komentarze. W profilu, obok części ‘właściwej’ pojawi się lista moblogowych znajomych (swoją drogą, uwielbiam te napisy typu ‘bu, nie masz żadnych znajomych :( ), ulubione moblogi innych użytkowników, archiwum naszych wpisów, najnowsze wpisy w serwisie, najnowsze komentarze, galeria (jakby było nam jeszcze mało zdjęć!) a jeśli tylko chcemy, po wpisaniu konkretnych tagów pojawi się też okno last.fm, które połączy nas z radiem przypisanym do danego taga. Co więcej (gdyby nadal było nam mało zdjęć) po udostępnieniu swojego loginu z grono.net w naszym moblogowym profilu wyświetlą się także nasze gronowe galerie. Podobny zabieg możemy zastosować, jeśli chodzi o youtube oraz picassę.

Skoro już skończyliśmy edytować nasz (już pełen zdjęć) profil, możemy zacząć moblogować. Jak? Sposobów jest kilka. Ten najważniejszy (który stanowi, o ile się nie mylę, główna różnicę między moblogiem a zwykłym blogiem, przynajmniej od strony, powiedzmy ‘technicznej’) polega na tym, iż kolejne wpisy możemy dodawać wysyłając je mms-em prosto z naszego telefonu. Wystarczy po prostu wysłać wiadomość multimedialną pod konkretny adres, który ustalamy przy rejestracji, a jego schemat wygląda tak: login@nazwa_naszego_mobloga.moblog.pl. I tyle. Oczywiście nadal możemy dodawać wpisy tekstowe, czy zdjęcia, w sposób tradycyjny, czyli używając do tego celu jedynie komputera;)

Zjawisko to zostało zapoczątkowane (a jakże!) w Japonii, w 2001 roku. Trudno jest mi jednak oprzeć się wrażeniu, że moblogging to nie jakaś wybitna nowość, a jedynie pewne ‘usprawnienie’ zwykłych blogów. I jak w każdym przypadku, gdy poznaję coś nowego, co,  przynajmniej z pozoru zdaje mi się być raczej bezsensowne, próbowałam w tym znaleźć coś ciekawego. Co znalazłam w tym przypadku? Szybkość przekazywania informacji. Telefon z wbudowanym aparatem to w tej chwili zjawisko całkowicie powszechne, zawsze znajdzie się więc ktoś, kto nie tylko taki posiada, ale i w odpowiednim momencie go wykorzysta. Dzięki usprawnieniu, jakim jest możliwość edytowania swojego bloga za pomocą komórki, każde wydarzenie może zostać uwiecznione, a następnie opublikowane w sieci w ciągu minuty. Jeśli dotyczy to jedynie prywatnych spraw jednego z użytkowników, nie jest rzeczą zbyt interesującą, jednak jeśli weźmiemy pod uwagę inne wydarzenia, sytuacja wygląda już zupełnie inaczej. Szybko zauważono, iż moblogerzy mogą stać się konkurencją dla tradycyjnych mediów. Zanim dziennikarze dotrą na miejsce jakiegoś zdarzenia można być pewnym, że ktoś już opublikował informacje o nim na swoim moblogu. Pytanie nasuwa się samo, czy dziennikarstwo online wyprze to tradycyjne?

gdzie?

http://moblog.co.uk/

http://www.moblog.pl/

http://www.moblogging.us/moblogs/