OpenStreetMap używa zdjęć satelitarnych udostępnionych przez firmę Yahoo! oraz zdjęć lotniczych z serwisu Bing Maps!. Jednak aktualność tych map oraz stopień pokrycia terenu pozostawia wiele do życzenia: wystarczy przyjrzeć się wizualizacji stopnia pokrycia terenu Polski przez zdjęcia z Bing Maps:
Żeby tej sytuacji zaradzić, można samemu zrobić zdjęcia z lotu ptaka. W ramach Medialabu robiliśmy je za pomocą aparatu cyfrowego przyczepionego do latawca.
Na sieci znajdziecie mnóstwo poradników, jak przyczepić aparat fotograficzny do latawca – od całkiem prostych po dość hardcorowe:
- użycie pokrowca na aparat: http://www.seabreeze.com.au/Articles/Kitesurfing/Setting-Up-a-Kite-Camera_1190269.aspx
- dość prosta konstrukcja z plastiku i sznurka: http://www.benlo.com/kap/
- użycie wieszaka i żyłki: http://www.ehow.com/how_6011126_attach-camera-kites.html
- i pełen profesjonalizm: http://scotthaefner.com/kap/equipment/rig/.
Andrzej Zaborowski użył zwykłej taśmy izolacyjnej, którą przymocował aparat do olinowania latawca. Nie wyglądało to zbyt stabilnie, ale się udało:
Na początku wiatr nad Jeziorkiem Czerniakowskim nie był zbyt duży, więc latawiec nie chciał wzlecieć na odpowiednią wysokość:
Po kilkunastu minutach zaczął się dość intensywnie wznosić, co dostarczyło całej grupie zrozumiałej radości:-)
A zdjęcia (na różnych wysokościach) wyszły tak:
Takie zdjęcia – wybrane z pośród setek cykanych co 4 sekundy i czasem nieostrych fotek – mogą posłużyć jako materiał porównawczy oraz tło, które możemy załadować do edytora przy nanoszeniu treści na OSM. Dostarczają informacji o rozkładzie dróg, układzie i wysokości budynków, nowych przybudówkach i tak dalej. I żadna inna mapa nie przebije ich pod względem aktualności.
Więcej informacji o KAP (Kite Aerial Photography) w kontekście OSM:
- o zdjęciach z lotu ptaka: http://wiki.openstreetmap.org/wiki/User:Balrog/Aerial_Imagery
- o przerabianiu wykonanych zdjęć na podkład OSM: http://wiki.openstreetmap.org/wiki/User:Balrog/Aerial_Imagery/Rectification
PS. Drugiego dnia Medialabu próbowaliśmy też zawiesić aparat na kilku związanych ze sobą, wypełnionych helem balonach i wypuścić je w górę w okolicach Pałacu Kultury. Tutaj z kolei watr był zbyt silny i całą skomplikowaną konstrukcję zniosło na budynek Pałacu:-)
PS2. Dostałam maila z uwagami od Zbigniewa Czernika, którego fragment dodaję jako istotny kontekst – dziękuję za uwagi!
Odnosząc się do pytania, które zadaje Pani na koniec „Pytanie / problem: jeśli dysponujemy tak dokładnymi, ostrymi i udostępnianymi w postaci własnego API mapami, jak Google Maps, to jaka jest sensowność projektu OSM?” dodałbym jeszcze jedną odpowiedź, mianowicie, że często dane OSM są bardziej dokładne niż z Google Maps. O ile w miastach dane mapowe od wujka Google są dokładne i kompletne, to poza nimi pozostawiają wiele do życzenia. Moim zdaniem tutaj też tkwi potencjał
Aha, i ostatnio pojawiła się informacja, że za korzystanie z API Google Maps trzeba będzie płacić; nadszedł tzw. „pay time”
PS3. Artykuł w GW o naszym Medialabie.
PS4 (i ostatnie). Odlotowe zdjęcia z balonu na wysokości 28,818 km n.p.m.: http://moo.pl/~tygrys/balloon/polish.html (link dostałam od Marka Rogozińskiego, dzięki).






